Polub nas na Facebooku

O dawaniu pieniędzy na ulicy
Wpisany przez Derejszczaki   

 

Pierwsze szkolenie dla pracowników naszego Cofee House prowadził Ryszard Paciocha. Ryszard zajmuje się zakładaniem Coffee House'ów w Polsce. Powiedział wtedy coś, co mocno zmieniło mój sposób patrzenia na dawanie. Kiedy ktoś na ulicy prosi o pieniądze, to tak na prawdę ma o wiele poważniejszy problem życiowy.

 

Jeżeli ktoś ma normalną rodzinę, pracę i przyjaciół, to nie ma powodu, żeby prosić na ulicy o pieniądze. Skoro zwraca się do nas z taką sprawą, to znaczy, że w jego życiu dzieje się zło, które odwróciło go od bliskich mu ludzi, to znaczy, że ma problem o wiele poważniejszy, niż braki finansowe. Jeżeli po prostu dajemy pieniądze, to mamy złudzenie, że pomagamy, ale w ten sposób zwykle przyczyniamy się do pogorszenia stanu tego człowieka.

Dając pieniądze zrzucamy z siebie problem, czujemy, że wspaniałomyślnie wsparliśmy potrzebującego. Tylko, że tak na prawdę, to nie wiemy, czego ten człowiek potrzebował. Daliśmy mu to, o co prosił, choć wiedzieliśmy, że jego prawdziwym problemem jest coś o wiele poważniejszego. Jeżeli potrzebował np. na swoją ostatnią, śmiertelną dawkę narkotyku, możemy być pewni, że nie powie nam o tym, tylko skłamie.

Prawie zawsze o pieniądze prosi człowiek uzależniony. Jeżeli damy pieniądze, to będziemy utwierdzać go w jego uzależnieniu. W ten sposób dajemy temu człowiekowi komfort picia lub narkotyzowania się. Otrzymuje pieniądze na narkotyki lub alkohol. Pomagamy mu staczać się coraz bardziej.

Osoba uzależniona w mistrzowski sposób potrafi manipulować ludźmi, żeby otrzymać to, co potrzebuje. Potrafi szybko rozpoznać nasz czuły punkt i zagrać na naszych uczuciach. Narkomani, alkoholicy zwykle pochodzą z rodzin, w których mieli do czynienia z problemem uzależnienia. Musieli od dzieciństwa nauczyć się odpowiedniego sposobu działania, żeby przetrwać w takim środowisku. Bez trudu potrafią skłonić wielu przechodniów do datków.

Człowiek uzależniony potrzebuje motywacji do zmiany swojego sposobu życia. Jeżeli wszyscy zapewniają mu komfort życia i wspierają w uzależnieniu, to nigdy nie spróbuje pokonać swojej słabości. Strata pracy, rodziny, przyjaciół, często mieszkania, nie jest wystarczającym powodem, dla wielu, do podjęcia walki z nałogiem. Potrzebują jeszcze mocniejszego bodźca, żeby poczuć, że trzeba zacząć się leczyć. Im gorzej, jest takiemu człowiekowi, tym lepiej, bo wzrasta w nim motywacja do zmiany. 

Najlepszą pomocą jaką możemy udzielić temu człowiekowi jest odmówienie pomocy finansowej. Możemy wyjaśnić powód, dla którego odmawiamy: Nie daję Panu pieniędzy, bo mi zależy na tym, żeby zechciał Pan się wyleczyć z Pańskiego prawdziwego problemu życiowego!

Pracownicy Coffee House w takiej sytuacji starają się wysłuchać historii życia tego człowieka, zrozumieć jego problemy, zaprzyjaźnić się. Chcemy, żeby wiedział, że jest ktoś, kto go kocha i zależy mu na nim. Chcemy, żeby dowiedział się o tym, że Bóg może całkowić odmienić jego życie. 

 

 
 
Reklama

Telefon Zaufania Teen Challenge ::

Ogólnopolski Chrześcijański Telefon Zaufania i Wsparcia dla osób Uzależnionych i Ich Rodzin.tel.
Wtorek, czwartek od 16:00 do 19:00
0 801 112 333