Coffee House
Nasza Kawiarnia

W naszej kawiarni goście otrzymują bezpłatnie kawę lub herbatę. Częstujemy również ciastem. Oprócz poczęstunku do każdego gościa przysiada się jeden wolontariusz, tzw. stolikowy. Zadaniem stolikowego jest prowadzenie rozmowy, ale przede wszystkim wysłuchanie tego, co gość ma do powiedzenia o swoim życiu i problemach. Czasami dzielimy się własnymi świadectwami z naszego życia. Chcemy się zaprzyjaźnić z osobami, które do nas przychodzą.

Więcej…
 
Nasza Ulica

 

Coffee House jest grupą wolontariuszy pracujących na ulicy.

Pole naszej działalności ograniczyliśmy w kwadracie ulic: Ogrodowej, Zachodniej, 6-go Sierpnia i Pogonowskiego. Nasze patrole uliczne przemierzają najczęściej ulice: Gdańską, Mielczarskiego, Próchnika, Lipową, 1-go Maja, Zieloną i Plac Barlickiego.

Obszar ten jest częścią dzielnicy Łódź-Polesie, która jest wyjątkowym w naszym mieście zagłębiem biedy. Mieszka tam najwięcej ludzi ubogich.

Więcej…
 
Victory Outreach

 

Podczas akcji ewangelizacyjnych miałem sposobność porozmawiać z Naszymi gośćmi z Victory Outreach. Dowiedziałem się ciekawych rzeczy związanych z ich działalnością.

Więcej…
 
Dlaczego bezdomni nie chcą proszku do prania, czyli kilka słów prawdy o pomaganiu ludziom.

Niedawno rozmawiałem z Haliną Grobelną, która w naszej Misji jest liderem grupy ukierunkowanej na pomoc żywnościową dla bezdomnych. Usłyszałem taką historię:

Więcej…
 
Ośrodek w Janowicach

Chrześcijański Ośrodek Dla Osób Uzależnionych Nowa Nadzieja w Janowicach Wielkich jest jednostką Kościoła Zielonoświątkowego.

Celem pobytu w ośrodku jest nauczenie się życia w trzeźwości. Ten cel osiągany jest bardzo skutecznie w oparciu o biblijne wartości. Ukończyło w nim terapię około 500 osób. Terapia trwa sześć miesięcy. Jest podzielona na cztery etapy. Każdy etap wymaga zrealizowania konkretnych celów cząstkowych, które doprowadzają do tego, że osoba kończąca ośrodek jest przygotowana do trzeźwego życia w rodzinie, odpowiedzialnego i zaangażowanego życia w społeczności.

Więcej…
 
Jak przestałem palić
Wpisany przez Andrzej Fabiś   
Sobota, 28 Luty 2009 22:09

Pierwszego papierosa zapaliłem 30 lat temu,  by udowodnić palącym kolegom,  że palenie można rzucić. Wypaliłem więc tego pierwszego papierosa  z  wielkim trudem, by widzieli, że naprawdę palę tak jak oni  i w tym momencie pokaz miał się  skończyć,  gdyż więcej, dzięki silnej woli,  miałem  nie zapalić. Nawet już nie pamiętam, jak zapaliłem następne.  Od tej chwili paliłem 20 lat.  W końcowym okresie do dwóch paczek dziennie.

Zmieniony: Czwartek, 05 Marzec 2009 12:38
Więcej…
 
 

Sonda ::

Gdy ktoś na ulicy prosi o pieniądze np. na bułkę, piwo, leki dla dziecka itp.
 
Reklama

Telefon Zaufania Teen Challenge ::

Ogólnopolski Chrześcijański Telefon Zaufania i Wsparcia dla osób Uzależnionych i Ich Rodzin.tel.
Wtorek, czwartek od 16:00 do 19:00
0 801 112 333

Ilość odwiedzin ::

Dzisiaj :169
Wczoraj :387
W tym tygodniu :1200
W tym miesiącu :2953
Wszystkich :54642
Naszą witrynę przegląda teraz 41 gości